Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 lutego 2026 03:41

Leżał bez ruchu w kałuży. Dramat 44-latka z Górnej

W stanie hipotermii był 44-letni mężczyzna, którego policjanci z Wydziału Patrolowo - Wywiadowczego łódzkiej komendy zauważyli na ul. Zarzewskiej.
Leżał bez ruchu w kałuży. Dramat 44-latka z Górnej

Był przemoczony i zdezorientowany

- Sytuacja ta miała miejsce 10 lutego br. Przejeżdżający ul. Zarzewską policjanci z Wydziału Patrolowo - Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi zauważyli w jednej z oficyn leżącą w kałuży osobę. Okazało się, że był to mężczyzna, który miał problemy z podniesieniem się, był przemoczony, zdezorientowany, nie potrafił powiedzieć, jak znalazł się w tym miejscu i co chwilę tracił przytomność

- relacjonuje mł. asp. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Policjanci owinęli go kocem termicznym

Policjanci owinęli go kocem termicznym, żeby się ogrzał, i za pośrednictwem dyżurnego wezwali zespół ratownictwa medycznego. Cały czas sprawdzali, w jakim stanie jest 44-latek. Kiedy medycy przyjechali na miejsce potwierdzili, że pacjent jest w stanie hipotermii i gdyby nie reakcja funkcjonariuszy, doszłoby do tragedii.

- Utrzymujące się ujemne temperatury powodują zwiększenie ryzyka wystąpienia wychłodzeń. Jeżeli zauważymy kogoś, kto potrzebuje pomocy lub jest narażony na niebezpieczeństwo, nie pozostawajmy obojętni i nie wahajmy się działać. Jeden telefon na numer alarmowy 112 może pomóc uratować ludzkie życie

- apeluje mł. asp. Jasiak.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze