Z komina wydobywały się płomienie i kłęby dymu
W niedzielę (15 lutego) przed godz. 9 warciańscy policjanci ogniwa patrolowego przejeżdżali przez miejscowość Tądów Dolny.
- W pewnym momencie zauważyli ogromne kłęby dymu i ogień wydobywający się z komina domu jednorodzinnego na jednej z posesji. Natychmiast zaalarmowali dyżurnego policji, żeby wezwał służby ratunkowe
- relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka z Komisariatu Policji w Warcie.
Mundurowi pobiegli do domu. Okazało się, że pożar powstał w kotłowni, a ogień zajął już znajdujące się tam przedmioty. Policjanci szybko odłączyli piec i ugasili płomienie. W domu znajdowały się dwie kobiety w wieku 73 i 41 lat oraz 4-letnie dziecko.
https://tulodz.pl/lodzkie/nowy-kompleks-handlowy-pod-lodzia-szuka-pracownikow-do-obsadzenia-bedzie-300-etatow/gHYAo5RqPbUeHBDXeLqc
Lokatorki nie wiedziały o rozprzestrzeniającym się pożarze
- Lokatorki nie wiedziały o szybko rozprzestrzeniającym się pożarze i grożącym im śmiertelnym niebezpieczeństwie. Policjanci natychmiast ewakuowali domowników, ponieważ doszło do dużego zadymienia pomieszczeń mieszkalnych. Z uwagi na panującą na zewnątrz niską temperaturę, funkcjonariusze przekazali kobiety i dziecko pod opiekę sąsiada
- mówi asp. sztab. Kulawiecka.
Do czasu przyjazdu strażaków mundurowi zabezpieczali miejsce pożaru. Na szczęście nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Aktualnie śledczy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sieradzu wyjaśniają okoliczności i przyczyny zdarzenia.




Napisz komentarz
Komentarze