Jeszcze w wakacje sytuacja wyglądała dramatycznie. Budowa tunelu w centrum Łodzi odcięła przejście między Sienkiewicza a Narutowicza, a piesi musieli nadkładać drogi. Sprzedaż w drożdżówek dramatycznie spadła.
Decyzja o zamknięciu była trudna. Zwłaszcza, że wiązała się ze zwolnieniem jedynej pracownicy, która była z nimi osiem lat.
Wydawało się, że nie ma żadnych szans na reaktywację biznesu.
Niespodziewanie sytuacja się zmieniła. Inwestor poinformował, że ul. Sienkiewicza zostanie częściowo otwarta jeszcze przed wakacjami i wróci normalny ruch pieszych i samochodów.
- To całkowicie zmienia warunki dla funkcjonowania naszego lokalu. Dlatego postanowiliśmy spróbować jeszcze raz
- mówi Małgorzata Henczke, właścicielka lokalu.
- Ja rozumiem, że miasto musi się rozwijać, ale niechby te wszystkie remonty trwały krócej, bo to naprawdę zabija biznes.
To był impuls. Od decyzji o powrocie minęło ledwie kilka dni.
- Musieliśmy działać błyskawicznie, bo przecież nie mieliśmy nawet prądu
- dodaje Andrzej Henczke, mąż pani Małgosi.
Co ciekawe, po zamknięciu lokalu ani razu nie upiekli drożdżówek w domu. Tylko raz na stole pojawiły się cynamonki, na wyraźne życzenie syna.
Znów pachnie świeżym ciastem
Jak to w życiu bywa, na otwarciu nie obyło się bez drobnego potknięcia.
- Nie wszystko poszło po naszej myśli, bo nowej umowie na płatności zbliżeniowe została błędnie wpisana data montażu i niestety nie mamy dzisiaj terminala. Płatności mogą być realizowane tylko gotówką lub blikiem na telefon
- wyjaśnia pani Małgorzata. Ale mimo to jej twarz tryska radością, bo klienci nie zawiedli. Tuż po otwarciu pojawili się pierwsi klienci. W godzinę 20 osób. Niektórzy czekali na ten moment miesiącami.
- To była taka perełka na mapie Łodzi. Było mi bardzo smutno, gdy się zamknęli. Dlatego, gdy tylko się dowiedziałam, że wracają, po prostu musiałam tu być
- powiedziała nam młoda dziewczyna, która przyszła po ulubione drożdżówki.
Słodkie bułeczki i figa z serem
Co jest w menu? Oczywiście główne bohaterki - drożdżówki, a także rollsy i cynamonki. Do tego rzemieślnicze lody, których lista codziennie się zmienia. Na otwarciu były klasyczna śmietanka, czekolada, kremowe mascarpone z malinami, kinder bueno i ciekawostka - gorgonzola z karmelizowaną figą.
- Ten ostatni smak na początku wzbudzał nieco kontrowersji, ale mamy go od 12 lat, bo staje się coraz bardziej popularny
- mówi pani Małgosia.
Mimo trudnych miesięcy i chwil zwątpienia, na Sienkiewicza znów pachnie świeżymi drożdżówkami, a do zespołu dołączyła nawet pracownica, którą małżeństwo musiało pożegnać przy zamknięciu lokalu.



![Ważna delegacja ze Stanów Zjednoczonych w Łódzkiem. Jaki był powód jej wizyty? [ZDJĘCIA] Ważna delegacja ze Stanów Zjednoczonych w Łódzkiem. Jaki był powód jej wizyty? [ZDJĘCIA]](https://static2.lodzkie24.pl/data/articles/sm-16x9-wazna-delegacja-ze-stanow-zjednoczonych-w-lodzkiem-jaki-byl-powod-jej-wizyty-zdjecia-1772743441.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze