Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 20:38
Dramat na Bałutach. Dziecko w samej pieluszce stało na parapecie

Dramat na Bałutach. Dziecko w samej pieluszce stało na parapecie

Sceny rodem z najgorszego koszmaru rozegrały się na łódzkich Bałutach. Na parapecie trzeciego piętra kamienicy stał 3-letni chłopiec ubrany jedynie w pieluszkę. Gdy na miejsce przyjechali policjanci i strażacy, okazało się, że dziecko było samo w mieszkaniu. Ojciec miał wyjść na spacer z psem i drugim synem.
Dramat na Bałutach. Dziecko w samej pieluszce stało na parapecie

Alarm na Bałutach. 3-latek stał na parapecie trzeciego piętra

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 14 czerwca, około godziny 16.30 przy ulicy Podrzecznej w Łodzi. Służby otrzymały dramatyczne zgłoszenie.

- Na zewnętrznym parapecie trzeciego piętra stoi małe dziecko!

- brzmiało wezwanie.

Według świadków chłopiec wyrzucał przez okno zabawki oraz różne domowe przedmioty.

Na miejsce natychmiast skierowano policjantów i strażaków. Liczyła się każda sekunda. Upadek z takiej wysokości mógł zakończyć się tragedią. Śródmiejski policjant błyskawicznie ustalił, w którym mieszkaniu przebywa chłopiec. Po chwili funkcjonariusze dostali się do środka i przejęli opiekę nad 3-latkiem.

Dziecko było ubrane jedynie w pieluszkę i - jak ustalili mundurowi -  pozostawało bez żadnej opieki.

- Policjanci i strażacy zaopiekowali się chłopcem, zmienili mu pieluszkę i ubrali go. Następnie dziecko zostało przewiezione do szpitala celem dalszej diagnostyki

- przekazała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Ojciec wrócił po chwili. Tłumaczył, że wyszedł z psem

Gdy służby były już na miejscu, do mieszkania wrócił ojciec chłopca. Był bardzo zaskoczony i w rozmowie z policjantami miał wyjaśnić, że wyszedł na krótki spacer z psem oraz drugim synem.

Teraz śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia. O sprawie został poinformowany także sąd rodzinny.

- Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy w tej sprawie. Zgodnie z kodeksem karnym, takie zachowanie może być kwalifikowane jako narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności

- podkreśla Kamila Sowińska.

Postępowanie prowadzą funkcjonariusze z V Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze