Za porwaniem stała matka, której ograniczono prawa rodzicielskie
Do zdarzenia doszło w piątek 13 marca. 41-letnia kobieta i 50-letni mężczyzna wybili szybę w drzwiach tarasowych do domu, w którym znajdował się 8-latek wraz z babcią. Wobec 62-latki użyli gazu pieprzowego, by zabrać chłopca.
- Na miejscu zdarzenia pracował technik kryminalistyki, który zabezpieczał ślady, a policyjne patrole ruszyły na poszukiwania pojazdu, którym odjechali sprawcy. Kiedy do funkcjonariuszy dotarły informacje, że sprawcą uprowadzenia może być matka chłopca, która ma ograniczoną władzę rodzicielską, ustalili jej adres zamieszkania i natychmiast udali się na miejsce
- informuje sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz.
Chłopiec odnalazł się w jednym z mieszkań na Bałutach, do którego policjanci dostali się przy użyciu siły. Jak relacjonuje Bartłomiej Arcimowicz, 8-latek był przestraszony. Objęto go pomocą policyjnego psychologa. Następnie wrócił pod opiekę babci.
41-latka i jej znajomy trafili natomiast do policyjnej celi. Usłyszeli już zarzuty m.in. uprowadzenia dziecka. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 5 lat za kratkami.




Napisz komentarz
Komentarze