Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 20:12
Niecodzienna akcja w łódzkim MPK. Mały kotek zatrzymał tramwaje i podbił serca pasażerów

Niecodzienna akcja w łódzkim MPK. Mały kotek zatrzymał tramwaje i podbił serca pasażerów

Poranny kurs tramwaju zamienił się w prawdziwą akcję ratunkową. Wszystko przez małego kotka, który zamiast wskoczyć do wagonu... wślizgnął się pod tramwaj. Przez kilkadziesiąt minut ruch na ul. Aleksandrowskiej był wstrzymany, a pasażerowie z zapartym tchem śledzili walkę o życie futrzaka.
Niecodzienna akcja w łódzkim MPK. Mały kotek zatrzymał tramwaje i podbił serca pasażerów

Do zdarzenia doszło w rejonie ul. Szparagowej, w kierunku ul. Szczecińskiej. Jak opowiadają świadkowie, kotek próbował dostać się do tramwaju, ale zamiast do środka trafił pod podwozie. Sytuacja była bardzo niebezpieczna.

- Do naszego tramwaju próbował się dziś dostać kotek. Niestety zamiast wejść do wagonu dostał się pod podwozie, co stanowiło dla niego śmiertelne zagrożenie. Na szczęście zauważyła to nasza prowadząca, Marzena Węglewska-Kazur, która najpierw sama próbowała wydostać kota, a następnie wezwała służby. Na miejsce wezwano nawet dźwig. Obyło się jednak bez jego pomocy. Kotka udało się wydostać i został przekazany strażnikom miejskim. Pasażerów przepraszamy za utrudnienia

- przekazało MPK Łódź.

Szynuś oczarował pasażerów

Na miejscu wszyscy z zapartym tchem śledzili losyczworonoga. Jak relacjonują świadkowie, kociak błyskawicznie skradł serce jednej z pasażerek. Futrzak dostał nawet ksywkę Szynuś, a niewykluczone, że już wkrótce znajdzie nowy dom. Według osób obecnych na miejscu jedna z kobiet zadeklarowała chęć jego adopcji. Na razie Szynuś trafi pod opiekę strażników miejskich, a później do schroniska.

Akcja ratunkowa oznaczała spore utrudnienia dla pasażerów. Wstrzymano ruch tramwajów na ul. Aleksandrowskiej. Linie 2, 5 i 8 kursowały w skróconej relacji do pętli Dworzec Łódź Żabieniec. Na odcinku do pętli Rojna/Szczecińska uruchomiono autobusową komunikację zastępczą. Pasażerowie mogli także korzystać z autobusów linii 78 i 84.

Tym razem opóźnienie nikomu jednak specjalnie nie przeszkadzało. Najważniejsze było, że Szynuś wyszedł z tej niebezpiecznej przygody cały i zdrowy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze