Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 20:11

Rekord gorąca w Łodzi pobity. Ludzi wymiotło z ulic!

Wydawałoby się, że w taki słoneczny dzień, jak niedziela (28 czerwca) główna ulica Łodzi powinna być pełna ludzi. Nic bardziej mylnego! Po Piotrkowskiej spacerowały pojedyncze osoby i do tego głównie jedną, zacienioną stroną.
Rekord gorąca w Łodzi pobity. Ludzi wymiotło z ulic!

Fanpejdż Pogoda w Łodzi podał, że o godz. 14 temperatura osiągnęła 36,6 st. Celsjusza, co oznacza, że to łódzki rekord został pobity - maksimum, jakie przez ostatnie lata pokazywały termometry w naszym mieście, wynosiło 36,3 st. Celsjusza (odnotowano je 30 czerwca 2019 roku).

"Dopiero co wszyscy narzekali, że pogoda kiepska"

Łodzianie posłuchali ostrzeżeń meteorologicznych i w większości zostali w domach. Ci, których spotkaliśmy na Piotrkowskiej, nie rozstawali się z przeciwsłonecznymi okularami, nakryciami głowy i butelkami z wodą.

- Chcieliśmy ciepło, to jest! Dopiero co wszyscy narzekali, że pogoda kiepska. No to jak zrobiło się upalnie, powinniśmy być zadowoleni. Mnie tam się podoba, choć długo spacerować dziś nie będę

- mówiła pani Anna, która chwilę wcześniej kupiła w aptece rozpuszczalne w wodzie elektrolity do picia.

Dwie kurtyny wodna przy Pasażu Schillera to za mało

Wiele osób zaopatrzyło się też w parasole, którymi próbowały chronić się od lejącego się z nieba żaru. 

- Przed chwilą schłodziłam się trochę przy kurtynie wodnej obok Pasażu Schillera. Szkoda, że rozstawiono tylko dwie, i tylko z jednej strony Piotrkowskiej. Ktoś mi mówił, że niektóre restauracje zamontowały podobne zraszacze przy swoich ogródkach, fajny pomysł

- o swoim sposobie na upalny dzień w mieście opowiedziała nam pani Jadwiga.

Wielka kolejka na Falę, tłoczno na miejskich plażach

Ci, którzy zdecydowali się wyjść na spacer, co jakiś czas robili sobie przystanki w zacienionych bramach. Co bardziej pomysłowi wchodzili do sklepów (28 czerwca to niedziela handlowa - przyp. red.), żeby skorzystać z pracującej tam na maksymalnych obrotach klimatyzacji.

- Ale za bardzo chłodzić się też nie można, bo jak za chwilę znowu wyjdziemy na ten gorąc, to możemy się pochorować

- przekonywał pan Remigiusz, łapiący ochłodę w jednej z sieciowych drogerii.

Ci, którzy w taką pogodę nie chcieli siedzieć w domach, wybrali się na łódzkie kąpieliska i baseny. Do obu wejść do aquaparku Fala ustawiały się długie kolejki. Tłoczno było też na miejskich plażach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze